• Wpisów:9
  • Średnio co: 195 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 16:51
  • Licznik odwiedzin:3 821 / 1953 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
  • awatar lily make-decollection: @Śliwka faszerowana pestką: niestety tak, od ponad miesiąca na pingerze nie działa licznik, dwa razy to zgłaszałam i nic, po prostu mnie to już zdenerwowało, że nie działa, a to nie mogę dodać wpisu, a to coś z grafiką;(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Avon kredki Super shock oraz megaimpact

Recenzja nr 61

Kredka ma żelową konsystencję, która, mimo moich wcześniejszych obaw, nie wpływa źle na jej trwałość.
Łatwo się ją aplikuje, bez problemu można zrobić linię-jaskółkę, której nigdy wcześniej nie udawało mi się uzyskać, nadaje się do absolutnie każdego rodzaju kresek.
Kredka jest trwała, nie rozmazuje się w ciągu dnia ani nie odbija na górnej powiece.
Nie podrażnia oczu, choć szczególnie przy noszeniu szkieł kontaktowych lekko wysusza oczy, warto zwrócić na to uwagę, jeśli ktoś ma problem z poziomem nawilżenia oczu.
Z kolekcji Supershock posiadam odcienie: black shimmer, kolor jest intensywny z dużą ilość drobinek, które nadają jej delikatnie niebieskawy odcień, po nałożeniu na powiekę praktycznie niewidoczny, tak samo jak drobinki. Oraz Golden fawn - cielisty, opalizujący na chłodno.
Z serii Megaimpact posiadam zupełnie czarną kredkę, bez żadnych drobinek, jej recenzja pokrywa się z wyżej wymienionymi, ponieważ uważam, że poza nazwą serii te produkty niczym się nie różnią.
Kredki są małowydajne i łatwo je zatemperować tylko w sezonie zimowym, w lato idzie to różnie, polecam złożyć na kilka godzin lub nawet jakiś dzień do lodówki przed temperowaniem.
Zdecydowanie polecam, naprawdę niesamowite produkty.
 

 
Recenzja nr 28

Avon - Serum do ciała seria Planet Spa - minerały z Morza Martwego.

Nie mój ideał, ale fajny produkt do ciała.
Z przyjemnością można wypróbować i zużyć.
Bardzo lubię serie Planet Spa z minerałami z Morza Martwego i to serum zdecydowanie nie odbiega jakością od reszty produktów z tej serii. Doskonale się wchłania, poprawiając stan naszej skóry, może nie od pierwszego użycia, ale po kilku już widać różnicę. Na pewno nawilża, co do ujędrnienia to raczej samo serum bez ćwiczeń nic nie zdziała, ale myślę, że w parze z dietą może pomóc nam sprawić by skóra była jędrna.
Jedyny minus według mnie to zapach, jest to dokładnie ten sam zapach, który ma reszta produktów z tej serii i nie jest on sam w sobie nieładny, ale wydaje mi się, że pasuje np. do maseczki, a do serum niekoniecznie. Jednak jest to kwestia gustu. Według mnie to jest raczej zapach z serii "robię to dla dobra mojej skóry" niż "och co za przyjemny zapach"
Minusem również może wydawać się pojemność (150ml), ale serum jest naprawdę wydajne.
 

 
NYC - lakier do paznokci

Recenzja nr 16

Lakier zamknięty jest w estetycznej buteleczce, bardzo wygodnej.
Pędzelek jest średniej szerokości i grubości, dobrze rozprowadza lakier, który dzięki idealnej konsystencji nie tworzy smug, paznokcie są pokryte gładką warstwą produktu.
Trwałość to w moim przypadku jakieś 4-5 dni na bazie, bez bazy 1 dzień max.
Kolor,który mam to 226B- Madison Avenue to najpiękniejszy odcień czerwonego lakieru, jaki kiedykolwiek widziałam. Jest to mocna czerwień, lekko malinowa, z mnóstwem wyjątkowo mocno zmielonych drobinek. Po prostu piękny, żaden tani efekt.Pojemność to 9,9ml, mało jak na tak piękny kolor.
Mam jeszcze jeden lakier z tej serii brązowy, ale jeszcze go nie używałam
 

 
recenzja na początek tygodnia

nr 5 - Avon - podkład Calming effects

Podkład ma ładne krycie, dość mocne, ale wygląda naturalnie. Długo się utrzymuje na skórze, nie daje efektu maski tylko naturalne wykończenie, które jest olbrzymim plusem w parze z kryciem, które pozwala nam nie pokazywać światu nieciekawych sytuacji na naszej twarzy
Moja mieszana cera nie świeci się po nim jakoś mocno, choć puder się przydaje. Plus To niska cena i łatwa dostępność.
Jeden mały minusik za małą pojemność "jednej pompki" przy większości podkładów na twarz nakładam jedną pompeczkę, a w przypadku tego podkładu min 2 lub nawet 3.
Posiadam odcień Ivory, który ma według mnie delikatnie różowe podtony. To akurat dobrze komponuje się z moją porcelanową wręcz cerą